Czarnek wynik testu miał już po kilku godzinach!

Niecałe dwie godziny musiał czekać przyszły minister Przemysław Czarnek na wynik testu na koronawirusa. W zeszły poniedziałek lubelski sanepid w ekspresowym tempie i w niestandardowy sposób wykonał badanie dla posła. Wykonano mu specjalny test, którego sanepid nie stosuje z powodu wysokich kosztów – wynika z informacji podanych przez Onet.

-Specjalnie dla pana posła zrobiono test trójgenowy. Ma wysoką skuteczność i można szybko poznać wynik. Normalnie takich testów się nie robi. A zwykli ludzie na wyniki czekają całymi dniami – mówi nam jeden z pracowników sanepidu.

Wojewoda lubelski potwierdza, że sanepid dysponuje sprzętem do takich testów: – To urządzenie wykorzystywane jest, kiedy potrzebna jest pilna diagnostyka – mówi nam Lech Sprawka

„Udałem się rano na badania w związku z bólem głowy nie chcąc narażać Prezydenta RP, Rady Ministrów i innych uczestników dzisiejszych wydarzeń. Czuję się dobrze. Nie lekceważcie objawów” – poinformował Przemysław Czarnek.

Tego dnia poseł PiS miał zostać zaprzysiężony przez prezydenta Andrzeja Dudę na ministra edukacji i nauki. Kiedy poczuł się źle, udał się na badania. Ceremonię odwołano i przełożono na inny dzień. Prezydent RP powołał nowy rząd Mateusza Morawieckiego dzień później, ale bez ministrów, którzy są chorzy lub trafili na kwarantannę.

Przemysław Czarnek wykonał test w poniedziałek rano. I już o godz. 10.30 znał wynik. Około godz. 8 rano poseł poszedł do Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, która znajduje się przy ul. Pielęgniarek 6 w Lublinie. Nie wchodził do środka, tylko czekał w samochodzie na parkingu. Jeden z pracowników sanepidu wyszedł do niego i pobrał wymaz. Po około 1,5-2 godz. poseł PiS uzyskał wyniki, że jest chory i nie będzie mógł pojechać do Pałacu Prezydenckiego.

Pobranie wymazu do badań odbyło się w bardzo intersujący sposób. – Pierwszy raz słyszę, żeby ktoś podjeżdżał pod budynek sanepidu i wychodził do niego pracownik. Tak się nie robi. Poza tym specjalnie dla pana posła zrobiono test trójgenowy. Ma wysoką skuteczność i można szybko poznać wynik. Normalnie takich testów się nie robi. A zwykli ludzie na wyniki czekają całymi dniami – mówi jeden z pracowników sanepidu, który prosi o anonimowość.

Onet Wiadomości zapytał lubelski sanepid o to, ile w ubiegłym tygodniu wykonano testów trójgenowych oraz jaki jest czas oczekiwania na wynik. Nie otrzymano odpowiedzi dotyczącej okresu, w którym badany był Czarnek.

-Obecnie Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Lublinie nie stosuje testów trójgenowych – stwierdziła Katarzyna Wnuk, rzecznik prasowy sanepidu w Lublinie. I ogólnikowo dodała: – Czas oczekiwania na wynik zależy od wielu czynników. Zarówno od wybranej techniki badania, stosowanej aparatury, a także od liczby zleconych badań. Posiadany sprzęt pozwala na pracę z wieloma testami dostępnymi na rynku.

Sanepid zazwyczaj stosuje testy dwugenowe – z dwoma genami specyficznymi dla SARS CoV-2. Średni czas oczekiwania na wynik to 24 godziny, ale od momentu dostarczenia materiału do laboratorium, a nie od momentu pobrania.

-Testów trójgenowych nie robi się z jednego powodu – są po prostu droższe. Zostawia się je tylko na „wyjątkowe” okazje – mówi osoba z sanepidu.

Czytaj więcej: Koronawirus na banknotach przetrwa 28 dni!!!

– To urządzenie wykorzystywane jest, kiedy potrzebna jest pilna diagnostyka – twierdzi Sprawka, przyznając, że cały proces badania trwa około 1,5 godz. Potwierdza, że były wykonywane takie testy.

Poseł Przemysław Czarnek nie zechciał komentować sprawy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *