Dramatyczna sytuacja w szpitalach!

„To już nie jest sytuacja kryzysowa. To jest wojna” – twierdzą przedstawiciele małopolskich szpitali powiatowych. W wielu miejsca na tak zwanych „oddziałach covidowych” skończyły się po kilku godzinach od otwarcia.

Problem rozpoczął się przed dwoma tygodniami, kiedy okazało się, że skończyły się miejsca dla zakażonych koronawirusem w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie. Łóżka miały być udostępnione w innych placówkach. Wszystkie szpitale powiatowe na południu regionu miały jednak problem ze znalezieniem miejsc dla osób ze stwierdzonym Covid-19, które się do nich zgłaszały.

-Ojca zabrali karetką około 21. Kiedy dzwoniłem do szpitala po 23:30 dowiedziałem się, że nie maja takiego pacjenta. Ratownik medyczny powiedział mi, że stoją pod szpitalem i trwają ustalenia, która placówka ma go przyjąć. Wreszcie o 1 w nocy trafił na SOR – opowiada syn pacjenta, który miał bardzo poważne objawy Covid-19.

Po dwóch dniach leżenia na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym pod tlenem, koordynator powiedział, że znalazł dla niego miejsce we… Wrocławiu. Lekarka stwierdziła jednak kategorycznie, że nie zgadza się na transport 400 km pacjenta w takim stanie – dodał.

Szpital w Nowym Sączu wysłał na Śląsk dwóch pacjentów. Potem przyszła decyzja wojewody, że od 5 października szpitale powiatowe mają utworzyć oddziały dla chorych na Covid-19.

-My wyprzedziliśmy decyzję wojewody i sami utworzyliśmy taki oddział. Powstał w poniedziałek, a już we wtorek przedpołudniem nie mieliśmy żadnego wolnego łóżka – mówi dyrektor szpitala w Limanowej Marcin Radzięta.

-Sytuacja jest taka, że w chwili, kiedy wojewoda wydał decyzję otworzeniu nowych miejsc dla chorych na Covid-19, wszystkie one były już zajęte – mówi z kolei dyrektor jednego z największych krakowskich szpitali.

W Zakopanem nie udało się stworzyć oddział dla zakażonych koronawirusem 5 października, bo szpital miał problemy z personelem, który także był zarażony. Na oddziale miało być wonych 10 miejsc. W piątek wicedyrektor do spraw medycznych Małgorzata Czaplińska informowała natomiast, że w szpitalu przebywa już 17 chorych ze stwierdzonym Covid-19.

Oddział udało się otworzyć dzisiaj. Liczy 21 łóżek, a już przyjęto na niego 23 chorych w poważnym stanie, dwóch kolejnych jest na intensywnej terapii i trzech następnych czeka na przyjęcie na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym – poinformowała dyrektor szpitala Regina Tokarz.

Właściwie na wszystkich oddziałach mam zarażonych pracowników – mówi dyrektor szpitala. Podobnie jest w szpitalu w Nowym Targu. Zakażenie koronawirusem wykryto u blisko 30 osób z personelu na wszystkich oddziałach.

-Mamy coraz mniej kadry, a coraz więcej chorych. To już nie jest sytuacja kryzysowa – to jest wojna – mówi dyrektor medyczny placówki Aleksandra Chowaniec Sibiga. W piątek szpital w stolicy Podhala dysponował 23 miejscami dla chorych na Covid-19 i przyjął 26 pacjentów.

-Chorych z koronawirusem mamy na właściwie na każdym oddziale – są w izolatkach gdzie są leczeni z powodu innych schorzeń – mówi dyrektor. -Udaje się zapewnić im opiekę tylko dzięki wielkiemu poświęceniu naszego personelu. Mamy wspaniałych ludzi – dodaje.

Dzisiaj w nowotarskim szpitalu powiększono oddział covidowy do 53 łóżek dla chorych i 7 tzw. miejsc obserwacyjnych. Popołudniu na oddziale było już przyjętych 56 pacjentów. Czterech znajdowało się na OIOM-ie, a trzech czekało na przyjęcie.

W szpitalu w Limanowej wystąpił już „nadkomplet” pacjentów – 26 łóżek i 40 chorych. Wszystkie 26 miejsc dla chorych na Covid-19 zostało zajętych. Podobnie jest w przypadku 5 łóżek obserwacyjnych. Na terenie placówki przebywa jeszcze 11 chorych.

Dyrektor Radzięta ma nadzieję, że uda się przekazać pacjentów do innych szpitali, bliżej ich miejsca zamieszkania.

Wszystkie miejsca zajęte są także na oddziałach dla chorych na Covid-19 w szpitalu w Nowym Sączu. Placówka do dyspozycji miała 44 łóżka.

Czytaj więcej: Rekordowa ilość mandatów za brak maseczki

-Dzisiaj uzyskaliśmy decyzję wojewody o utworzeniu dodatkowych 32 miejsc dla chorych na Covid-19. Staramy się przekształcić oddział larygologiczny i chirurgii dziecięcej, ale na te miejsca czeka już kolejnych 10 pacjentów – mówi rzecznik szpitala Agnieszka Zelek.

Źródło: RMF FM

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *