Fala nienawiści dla medyków, wypraszani ze sklepów, zmuszani do wyprowadzki

W ostatnim czasie w całej Polsce miała miejsce akcja „oklaski dla medyków”. Gdy oklaski ucichły, zaczęła się fala hejtu. 

W czasie pandemii pracownicy służby zdrowia każdego dnia w pracy ryzykują swoim zdrowiem. Niestety ostatnio coraz częściej spotykają się z atakami. Oni albo ich rodziny są wypraszani ze sklepów, zmuszani do wyprowadzki. Dzieje się tak, ponieważ ludzie uważają, że medycy mogą roznosić koronawirusa. Napisał o tym Cyprian Jopek, reporter „Czarno na białym”.

„Żądamy, nie prosimy, żądamy szacunku, bo może nas zabraknąć (…) Ludzie odwracają się od nas jak od trędowatych. Nie jesteśmy aniołami śmierci, nie taki jest nasz cel (…) Stojąc w kolejce w jednym z marketów usłyszałem za plecami: „co on tu robi, niech wynosi się do szpitala, a nie roznosi choroby” – powiedział pielęgniarz z Rawicza Piotr Chudy.

Takich sytuacji jest coraz więcej. Do Okręgowej Izby Lekarskiej docierają informacje od medyków, którzy znajdują listy z „prośbą” o wyprowadzkę, dociera też  wiele sygnałów o tym, jak ktoś został wyproszony ze sklepu. Początkowy entuzjazm i wsparcie dla sektora medycznego zamieniło się w szykanowanie medyków. To właśnie przykład, jak lęk rodzi agresję. 

„Rodzą się pytania: po co i dla kogo to robimy, jeśli ludzie nas nie chcą i nie lubią. Po oklaskach przychodzi taki moment, kiedy pokazują nam w sposób zdecydowany swoją niechęć” – dodaje Chudy.

Czytaj także: Szumowski: ludzie umierają nie tylko na koronawirusa, musimy odmrozić służbę zdrowia

Trzeba mieć świadomość, że osoby pracujące w służbie ochrony zdrowia doskonale wiedzą, w jaki sposób zabezpieczać siebie oraz otoczenie. Nie należy się bać medyków, wystarczy stosować się do procedur. 

Źródło: tvn24.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *