Frankowicze mają dość i pozywają państwo!

Frankowicze zapowiadają, że idą do sądu. Po drugiej stronie barykady znajdą się nie banki, ale… państwo! Zarzucają skarbowi państwa brak podjęcia jakichkolwiek działań przeciwko systemowej niesprawiedliwości.

Stowarzyszenie Stop Bankowemu Bezprawiu (SBB) twierdzi, że „około miliona polskich rodzin zawarło umowy, które pozwoliły bankom przerzucić na klientów nieograniczone ryzyko walutowe bez właściwego poinformowania o źródłach i zakresie tego ryzyka” i zarzuca państwu brak działania.

„Organy administracji państwowej, mimo posiadanej wiedzy, nie wdrożyły niezbędnych działań, zmierzających do faktycznego ograniczenia możliwości oferowania tych produktów” – czytamy w wydanym dziś oświadczeniu.

Te z banków, które się na nie zdecydowały, oparły je na wzorcach umów, które są kwestionowane jako niezgodne z prawem, co znajduje potwierdzenie w wyrokach wydawanych przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumenta. Motywacją tych działań był lepszy zarobek kosztem polskich rodzin, ale także kosztem tych banków, które zachowały się w sposób uczciwy wobec swoich klientów” – podają jako argumenty, które sprawiają, że chcą pozwać skarb państwa, a nie banki.

– Wielu nas, mówiąc językiem pewnego polityka, już nie dożyje tej sprawiedliwości. To świadczy o tym, że zostało to z powodów systemowych zaniedbane i nie jest to, to rozwiązanie, o które nam chodziło – mówi w rozmowie z Fakt24.pl Marek Rzewuski wiceprezes Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu (SBB).

– My od lat występowaliśmy o rozwiązanie, które będzie rozwiązaniem polubownym. Które będzie zrównywało te nasze kredyty pseudofrankowe z kredytami zlotowymi – zauważa Rzewuski w rozmowie z Faktem.

– To nie zostało zrobione, to zostało dorzucone przez sejm, a także przez banki, przez jego przedstawicieli w Związku Banków Polskich, który bardzo ostro krytykował próby wszelkiego polubownego rozwiązania tego problemu – punktuje.

– To jest głównie szansa dla tych osób, które już zostały przez ten system zniszczone, na to, by odzyskały swój majątek. Swoją godność. Bo nie są temu winne, że państwo nasze nie jest w stanie poradzić sobie z problemem. Że rozwiązania sądowe, które teraz przyszły, przyszły za późno. Dlatego to jest również szansa dla tych osób na to, by odzyskały, chociaż część tego co utraciły – mówi Rzewuski.

W rozmowie z Faktem tłumaczy, że „ostatecznie tym czynnikiem, który sprawia, że osoby, które powinny zostać ukarane, nie zostały ukarane, że nie wprowadzono rozwiązania systemowego, jest państwo, jako całość”.

Czytaj również: Oskarżał Tomasza Komendę – teraz sam odpowie przed sądem!

– To suma różnych decyzji, lub ich braku, od kilkunastu lat, które pozwoliły na funkcjonowanie takiego produktu finansowego. To także efekt tego, że nie zostały podjęte odpowiednie decyzje, gdy już było wiadomo, jakie będą konsekwencje – podkreśla Rzewuski.

Źródło: fakt.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *