Giertych z zarzutami

Roman Giertych, który w czwartek został zatrzymany, usłyszał zarzuty. Dotyczą przywłaszczenia i wyprowadzenia w latach 2010-2014 kwoty ok. 92 mln zł ze spółki deweloperskiej.

Zarzuty postawiono również Ryszardowi K. oraz założycielom spółek fasadowych i byłym członkowie władz Polnordu – Bartosz P., Andrzej P., Michał Ś., Piotr W., Wojciech C. i Tomasz Sz. i dwóch członków b. zarządu Prokom Investments S.A. Grozi im do 10 lat więzienia.

Jak można przeczytać w komunikacie z prokuratury, „śledztwo w tej sprawie zostało wszczęte 28 lutego 2017 r., po złożeniu zawiadomienia przez obecne władze spółki Polnord SA”.

-„Dotyczyło ono podejrzenia popełnienia przestępstwa polegającego na nabyciu przez Polnord S.A. bezwartościowych wierzytelności spółki Prokom Investments S.A. w kwocie niemal 73 mln zł” – dodano.

E czwartek 15 października funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali na polecenie Prokuratury Regionalnej w Poznaniu grupę 12 osób zamieszanych w sprawę wyprowadzenia pieniędzy ze spółki. Wśród zatrzymanych znalazł się adwokat Roman Giertych

Agenci CBA pojawili się w domu mecenasa. Późnym popołudniem Giertych trafił do szpitala, wcześniej stracił przytomność podczas przeszukania. Barbara Giertych stwierdziła, że stan jej męża był poważny.

W piątek śledczy otrzymali opinię lekarską dotyczącą stanu zdrowia adwokata. Poinformowano, że do przesłuchania dojdzie najprawdopodobniej w szpitalu.

-Nie sądzę, by rozumiał treść postawionych zarzutów. To człowiek ciężko chory. Nie wyobrażam sobie, by dało się z nim w sposób komunikatywny rozmawiać – tak powiedziała w rozmowie z TVN24 dr Hanna Machińska, zastępca RPO, która spotkała się dwukrotnie z Romanem Giertychem w Szpitalu Bródnowskim w Warszawie.

Podobnie wypowiedział się obrońca Romana Giertycha mecenas Jakub Wende. Według niego, jego stan zdrowia nie jest dobry, a dokumentacja, na jakiej podstawie wydano opinię, nie była pełna. Zaznaczono, że będą podjęte kroki prawne w tej sprawie w zależności od kolejnych działań prokuratury.

Roman Giertych napisał oświadczenie, w którym czytamy, że „skuto go kajdankami w przeddzień sprawy aresztowej Leszka Czarneckiego”. „Nie pozwólcie, żeby moje zatrzymanie przykryło katastrofę epidemiczną rządu PiS, bo taki jest tego cel” – poinformował Giertych.

Z kolei CBA poinformowało, że zgromadzony materiał wskazuje, że „zatrzymani brali udział w zorganizowanym procederze polegającym na wyprowadzaniu pieniędzy ze spółki, przywłaszczeniu i praniu pieniędzy”. Sprawa jest rozwojowa i planowane są kolejne zatrzymania.

Czytaj więcej: Lekarz wyjaśnia, dlaczego powinniśmy zachowywać obostrzenia. Ostre słowa w kierunku przeciwników pandemii!

-Te zatrzymania nie mają żadnego związku z pojawiającymi się insynuacjami, które podejrzany próbuje promować w mediach – oświadczył rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn. – Poczekajmy aż będziemy mogli powiedzieć coś więcej o tej sprawie – dodał, zaznaczając, że „sprawa ma charakter stricte kryminalny związany z działaniami na szkodę spółki”.

Źródło: WP Wiadomości

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *