Koronawirus w Parlamencie. Senator Jan Filip Libicki zakażony koronawirusem

„Uwaga! Ważna wiadomość! Mam koronawirusa” – napisał senator PSL-UED Jan Filip Libicki. To kolejny przedstawiciel Ludowców, który w ostatnim czasie zakaził się SARS-CoV-2.

„Ważna wiadomość! Mam koronawirusa. Oczywiście podam tych których spotkałem w zeszłym tygodniu do Sanepidu. Gdybym o kimś zapomniał proszę, by sam zrobił test” – dodał na Twitterze senator Polskiego Stronnictwa Ludowego Jan Filip Libicki. Jak sam zaznaczył w komentarzach chorobę wykryto po typowych objawach – gorączce i kaszlu.

-Nie mam najmniejszego pojęcia jak doszło do zakażenia – przyznał Jan Filip Libicki w rozmowie z TVN24. Polityk przyznał, że na początku podejrzewał zakażenie wirusem grypy. – Pojechałem w poniedziałek do Senatu i jak w czwartek wracałem do domu, to było bardzo gorąco. Przez całą drogę z Warszawy do Poznania włączyliśmy klimatyzację maksymalną. Po przyjeździe czułem się przeziębiony. Brałem różne leki, a temperatura nie chciała spać. Wtedy stwierdziłem, że może warto się zbadać. I w sobotę o 10 pobrano mi próbki..O 17 zadzwonił do mnie doktor ze szpitala i zaprosił mnie na 14 dni – relacjonował Libicki.

Senator ostatni raz publicznie pokazał się pod koniec lipca – na 125. leciu ruchu ludowego. Razem z wicemarszałkiem Senatu złożył kwiaty pod pomnikiem byłego przywódcy PSL Wincentego Witosa. Już wtedy polityk nosił maseczkę. Wcześniej senator brał udział w mszy na pożegnanie dwóch długoletnich proboszczów: księdza Józefa Kamzola z Obornik i księdza Andrzeja Grabińskiego z Nowego Tomyśla. „Cieszę się że mogłem wziąć udział w tych uroczystościach i obu księżom podziękować za ich pracę” – pisał na Twitterze Jan Filip Libicki.

Wpis senatora skomentowało wielu polityków z różnych stron sporu. „Dużo zdrowia” – napisał Jan Kanthak z Solidarnej Polski. „Zdrowiej, Przyjacielu” – skomentował Marcin Bosacki.

W drugiej połowie marca COVID-19 został zdiagnozowany u innego polityka PSL – Adama Jarubasa. „Przeprowadzono u mnie test na obecność COV19. Okazał się pozytywny. Jestem w szpitalu i czuję się dobrze” – pisał wtedy wiceprezes PSL. Polityk po miesiącu przyznał, że „czuje się dobrze”, jednak konieczna była hospitalizacja.

Czytaj więcej: SZUMOWSKI MIAŁ RACJĘ! BARDZO DUŻO NOWYCH ZACHOROWAŃ!

„Dotąd byłem dzieckiem szczęścia. Nigdy w życiu poważnie nie chorowałem, nie byłem w szpitalu. Pracę lekarzy, pielęgniarek, obsługi znałem przede wszystkim z ludzkich opinii i filmów. Dziś z perspektywy własnego doświadczenia muszę przyznać, że to prawdziwi bohaterowie. Jestem tym wszystkim ludziom naprawdę wdzięczny” – dodawał były kandydat na prezydenta.

Źródło: Wiadomości WP

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *