Niedoszli politycy PIS murem za Czarnkiem

Akademickie Kluby Obywatelskie im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego twierdzą, że Przemysław Czarnek jest świetnym kandydatem na przyszłego ministra edukacji i nauki. Poszczególnym regionalnym zarządom szefują naukowcy, którzy w przeszłości próbowali swoich sił w wyborach z list PiS. Ich romans z polityką zakończył się klęską.

Już bardzo dawno żadna nominacja, a właściwie jej zapowiedź, nie wywołała tyle kontrowersji. Przemysław Czarnek nie został jeszcze ministrem edukacji i nauki, a już dochodzi do licznych protestów i manifestacji. Przeciwko jego kandydaturze są uczniowie, studenci oraz naukowcy. Oczywiście Przemysław Czarnek wzbudza niechęć tylko u części osób, ponieważ są też środowiska, które popierają przyszłego ministra.

Pomysł oddania lubelskiemu posłowi edukacji i nauki otwarcie popierają Akademickie Kluby Obywatelskie im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Z oświadczenia możemy się dowiedzieć, że profesor Czarnek prezentuje konserwatywny system wartości i wyrazisty światopogląd, ale jednocześnie jest otwarty na dialog z osobami myślącymi inaczej.

-Z wielką dezaprobatą obserwujemy narastające histeryczne ataki części lewicowo-liberalnego środowiska akademickiego, obawiającego się ograniczenia wpływów na kształtowanie życia uniwersyteckiego w Polsce. My natomiast oczekujemy, że minister Przemysław Czarnek spokojnymi i rozważnymi działaniami spowoduje uwolnienie uczelni od niszczycielskiego zjawiska, którym jest wypieranie kryteriów merytorycznych pracy naukowej przez czynniki ideologiczne – zwłaszcza w zakresie humanistyki – a równocześnie przywróci etos kształcenia obywatelskiego polskiej młodzieży akademickiej, przyszłej inteligencji naszej ojczyzny – czytamy w oświadczeniu.

Oświadczenie zostało podpisane przez m.in. prof. dr hab. Stanisław Mikołajczak, prof. dr hab. Bogusław Dopart, prof. dr hab. inż. Artur Świergiel, prof. dr hab. Michał Seweryński, prof. dr hab. Waldemar Paruch i prof. dr hab. Małgorzata Suświłło.

Prof. Waldemar Paruch tworzył i kierował rządowym Centrum Analiz Strategicznych. Dwukrotnie zaczynał startować w wyborach z list PiS. W 2011 r. nie udało mu się wejść do Sejmu na Podkarpaciu. Z kolei w 2014 r. bez powodzenia z pierwszego miejsca ubiegał się o mandat europosła w woj. lubelskim. Z kolei prof. Mikołajczak bezskutecznie startował z listy PiS do Senatu w 2015 r. Podobny los spotkał w 2019 r. prof. Doparta, który nie uzyskał uznania u wyborców PiS i nie zdobył mandatu poselskiego.

Poseł KO Adam Szłapka w piątek przed południem w prokuraturze poinformował o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez posła PiS Przemysława Czarnka. Według zawiadamiającego Czarnek mógł narazić ludzi na utratę życia lub zdrowia poprzez złamanie zakazu wstępu do szpitala.

-Nie możemy zgodzić się na to, że politycy wykorzystują swoją pozycję do tego, żeby osiągać cele, których normalnie nie mogliby osiągnąć. Poseł Czarnek, wykorzystując swoją pozycję polityczną, wymusił na szefie szpitala to, żeby został wpuszczony. To jest nieetyczne, to jest łamanie ustalonych powszechnie zasad i jest to narażanie ludzi na bezpośrednie niebezpieczeństwo – oświadczył Szłapka tuż przed złożeniem zawiadomienia w Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Śródmieście.

Czytaj więcej: „Czarnek odwiedził babcię w szpitalu i…. jest tam nowe ognisko!”

„Gazeta Wyborcza” stwierdziła w czwartek, że poseł PiS Przemysław Czarnek odwiedził swoją babcię w szpitalu wojskowym w Lublinie, mimo obowiązującego tam zakazu odwiedzin. „Do szpitala posłowi PiS pozwolił wejść w sobotę kierownik oddziału. Sam jest teraz na kwarantannie, tak jak prawie cały jego personel. A koronawirusa ma 90 proc. pacjentów oddziału. Przemysław Czarnek o swoim pozytywnym wyniku (testu na koronawirusa) poinformował w poniedziałek” – napisała „Wyborcza”.

Źródło: Onet

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *