Przed nami ogromna fala podwyżek? Rządzący „dodrukowali” 30 miliardów złotych?

Na  czwartkowym przetargu Narodowy Bank Polski skupił obligacje skarbowe za łączną kwotę około 30,7 mld złotych. To jedna z największych transakcji tego typu. Czy zrobił to za „dodrukowane” pieniądze? Wielu ekonomistów twierdzi, że tak.

Przed takimi zarzutami bronią się rządowi eksperci. „To nie jest ślepy dodruk pieniądza. Trafiamy z pomocą bezpośrednio tam, gdzie jest ona potrzebna”. – mówi prezes PFR Paweł Borys.

Polski Fundusz Rozwoju, obok NBP, ma w planach skupować obligacje za „dodrukowane” pieniądze. PFR potrzebuje zdobyć w krótkim czasie  około 100 mld złotych na działania w ramach rządowej tarczy antykryzysowej.

Analitycy ING mocno przestrzegają przed konsekwencjami takiej sytuacji. Takie postępowanie skutkuje tym, że ceny mocno idą w górę. Wszystko drożeje. „Wpompowanie”  w rynek przez PiS tylu miliardów zł prawdopodobnie będzie miało dokładnie taki sam skutek, który zapewne odczujemy już niedługo. Konsekwencje akcji wspierania gospodarki przez dodrukowanie pieniądza odbijają się też na frankowiczach, wzrastają i będą wzrastać raty kredytów. Sytuacja dla przeciętnych obywateli może więc w najbliższym czasie stać się niebezpieczna i jeszcze bardziej niestabilna.

NBP nie może bezpośrednio skupować długu państwowego,  robi to więc na przykład poprzez zakup obligacji skarbowych. „Bank centralny nie finansuje działań rządu. To byłoby złamanie prawa. My działamy na rynku obligacji, zapewniając jego płynność.” – tłumaczył się prezes NBP Adam Glapiński.

Czytaj także: Nie żyje 29-dniowe dziecko zakażone koronawirusem

W ciągu ostatniego miesiąca przeprowadzono już kilka transakcji skupiających obligacje na łączną kwotę ponad 50 mld zł. Oznacza to, że NBP ma w swoim portfelu obligacje stanowiące już 5,01 proc. długu państwowego, który na koniec ubiegłego roku sięgał aż 973 mld złotych. Zdaniem ekonomistów ING, NBP przejmie papiery za około 170 mld zł, czyli w rękach banku znajdzie się około 17 proc. państwowego zadłużenia.

Źródło: Buisnessinsider.com, Gazeta.pl, Nczas.com 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *