TRZASKOWKI WBIŁ NA IMPREZĘ I ZAŻĄDAŁ ZMIANY MUZYKI!!! (WIDEO)

„Przerwał imprezę i zamówił Jamiroquai” – donosi świadek zdarzenia. – To jest moje miasto! – krzyczał Trzaskowski. Mamy wideo!

Rafał Trzaskowski p wrócił do pełnienia obowiązków prezydenta Warszawy na „pełny etat”. Polityk zajmuje się teraz nadrabianiem zaległości towarzyskich. W sobotę wybrał się na urodziny znajomej, które ta zorganizowała w Palomie, modnym warszawskim klubie położonym nad Wisłą. Jak twierdzą uczestnicy imprezy, towarzystwo siedziało z boku i pewnie nikt obecnością prezydenta szczególnie by się nie przejął, gdyby polityk… nie przerwał imprezy o pierwszej w nocy.

Trzaskowskiemu i jego znajomym nie spodobała się muzyka, którą tej nocy puszczali imprezowiczom DJ-e. Na nagraniu można zauważyć, jak prezydent Warszawy, powołując się na pełnioną przez siebie funkcję, negocjuje „puszczenie czegoś bardziej tanecznego”.

Świadek zdarzenia relacjonuje, że po północy DJ-ki zaczęły grać bardziej „taneczną” muzykę, ale niestety nadal nie trafiły w gusta Trzaskowskiego i jego znajomych.

-Uczestnicy urodzin podchodzili często i prosili o „zagranie czegoś pod nóżkę”. W końcu podszedł sam Rafał, myślę, że to jego znajomi go namówili, bo ich prośby nic nie dały – opowiada inna uczestniczka imprezy.

Na nagraniu widać moment, w którym prezydent Warszawy oznajmia żartobliwie, że „to jego miasto” i próbuje wynegocjować zmianę muzyki.

Muzyka została wyciszona i doszło do tej dyskusji. Mówili, że oni by chcieli tańczyć, proponowali jakieś porozumienie, nie dało im się wytłumaczyć, że jak idziesz do lokalu, to nie masz wpływu na muzykę. Zostali upomniani, że jakie tańczenie, skoro nikt z nich masek nie ma – relacjonuje nasze źródło.

Towarzyszka Rafała spytała wtedy o… mikrofon, tak, żeby prezydent miasta mógł poprosić swoich spragnionych tańca znajomych o dostosowanie się do zasad reżimu sanitarnego.

Czytaj więcej: WPADKA WIZERUNKOWA TVP?

-Rafał wyciągnął maskę z kieszeni i odział ją na twarz, ale jak mówił, to ją zdejmował. No i potem zamówił Jamiroquai i odszedł – opowiada uczestnik imprezy.

Źródło: pudelek.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *