Włamał się i… najadł!

Policjanci z posterunku w Trzeszczanach zatrzymali 31-latka, który pod nieobecność właścicieli włamał się do jednej z prywatnych posesji. Włamywacz wybił szybę w oknie, a potem rozgościł się jak u siebie. Kiedy nakrył go właściciel domu, ten właśnie konsumował w kuchni parówki i placki z maślanką. Teraz „łasuch” odpowie za kradzież z włamaniem, za co grozi kara nawet do 10 lat więzienia.

Do włamania doszło na terenie gminy Uchanie. Jak ustalili funkcjonariusze, włamywacz  pod nieobecność mieszkańców zakradł się na teren jednej z posesji. Do środka domu dostał się  wybijając szybę w oknie.

Kiedy już znalazł się w środku, postanowił „rozgościć się na dobre”.  Ponieważ był głodny, poszukał czegoś do jedzenia. Kiedy siedząc w kuchni  częstował się parówkami i smażonymi plackami popijając maślanką,  nagle w progu drzwi pojawił się gospodarz.


Na tym konsumpcja się zakończyła. Chwilę później pojawili się wezwani przez właściciela mundurowi z Posterunku Policji w Trzeszczanach.

Czytaj również: Miodobranie w VIVO! Lublin w nietypowej formie online

31-letni mieszkaniec gminy Uchanie prosto z kuchni trafił do celi policyjnego aresztu. Teraz łasuch odpowie przed sądem za kradzież z włamaniem, za co grozi kara nawet do 10 lat więzienia.

Źródło: lubelska.policja.gov.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *