Zmiany w rządzie! Znamy pierwsze nazwisko!

– Kilka miesięcy temu umówiliśmy się z premierem Mateuszem Morawieckim na kontynuowanie mojej misji do wyborów prezydenckich – wyznaje w rozmowie z Jędrzejem Bieleckim na łamach „Rzeczpospolitej” minister spraw zagranicznych profesor Jacek Czaputowicz.

Nie ma nacisków w obozie władzy, ale uważam, że to jest dobry moment na zmianę na czele naszej dyplomacji – mówi szef MSZ Jacek Czaputowicz.

Czaputowicz mówi, że „nie sądzi”, aby za zmianą personalną miała pójść zmiana polityki zagranicznej. – Jest akceptacja dla dotychczasowej linii, a po zwycięstwie Andrzeja Dudy otwiera się kilkuletni okres stabilności politycznej, który będzie sprzyjał dalszemu umocnieniu pozycji Polski na arenie międzynarodowej – mówi.

– W wyborach wzięło udział pół miliona Polaków żyjących poza krajem. To były wybory głównie korespondencyjne – takie rozwiązania narzuciły nam państwa, gdzie mieszka najwięcej naszych rodaków. A mimo to w drugiej turze wzięło w nich udział aż 83 proc. osób, którym wysłaliśmy karty do głosowania, podczas gdy w wyborach bezpośrednich głosowało 77 proc. tych, którzy zgłosili wcześniej taki zamiar. Opozycja sugerowała, że te 13 proc. głosów gdzieś zaginęło. Tymczasem w większości nie zostały one wysłane, np. przez tych, którzy w pierwszej turze głosowali na innego kandydata.

Gdy w 2015 r. wybory prezydenckie nadzorował mój poprzednik Grzegorz Schetyna, tylko 66 proc. głosujących odesłało karty do głosowania – reasumuje.

– Rząd będzie skonstruowany inaczej. W sposób, który zlikwiduje sytuację, w której ciąg decyzyjny jest rozproszony po różnych ministerstwach – mówił dziś Kaczyński.

Zaznaczył też, że PiS „na łowy nie chodzi”, czyli nie chce podbierać posłów z innych ugrupowań. – Oczywiście jeśli ktoś się uśmiecha do nas, to i my uśmiechamy się do niego – przyznał.

A co dalej z PiS? – Plany są daleko idące, ale na razie ich nie przedstawię, proszę wybaczyć. Ale jeśli kongres je przyjmie, to czeka nas bardzo dużo pracy podczas przekształcania naszej formacji – mówił Kaczyński.

Czy widzi nowego kandydata na lidera prawicy, który może go zastąpić? – Jest grupa polityków, która tak o sobie myśli – stwierdził, nie chcąc ujawniać żadnych nazwisk.

Czytaj również: Rozwód a „Dobry start”. Któremu rodzicowi przysługują pieniądze?

Następnie dał do zrozumienia, że w najbliższym czasie chciałby pozostać szefem partii. – To czy zostanę, to jest decyzją kongresu, miło mi, że pani redaktor uważa, że zostanę, ale mój staż to już przeszło 30 lat, do tego dochodzi mój wiek, już podeszły. I muszę to brać pod uwagę, zarówno zmęczenie materiału, jak i ambicje nowego pokolenia – już 50-latków. Nie chcę blokować im drogi – powiedział.

Źródło: onet.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *